bus coraz zdrowszy

Dawno już o busie nie było, a dzieje się u niego dużo i z każdym tygodniem zmienia on odrobinę swój wygląd. Tak jak pisaliśmy ostatnio, ma już praktycznie wszystkie blachy wyspawane, powstawiane reperatury i nowe części. Teraz Wojtek z resztą ekipy wykonuje najcięższą robotę – nakłada i wygładza szpachlę. Ale miejmy nadzieję, że już niebawem bus nabierze kształtów.

Przede wszystkim został przyspawany pas przedni, zastępujący cały mocno już nadjedzony przez rdzę przód naszego busa. Zielony przód, w stanie bardzo przyzwoitym, zawdzięczamy uprzejmości GarażMena z forum miłośników busa T3, który nie tylko go na spółkę z Wojtkiem odciął od reszty żelastwa, ale także dotransportował do warsztatu. Dzięki!

Po wyciągnięciu wszystkich busowych szyb okazało się, że podszybia, oprócz wcześniej nam znanych miejsc, są gdzieniegdzie pożarte. W niektórych przypadkach wystarczyło oczyszczenie i wypełnienie szpachlą – w innych miejscach, tych pokazanych na zdjęciach, ze świeżej blachy odtworzone zostały całe fragmenty podszybia.

Niepokojące nas dziury pod nogami kierowcy i pasażera zostały zakryte świeżą blachą. Podobnie stało się z dziurą w nadkolu po stronie pasażera i progami z obydwu stron. Już nie tylko nie wypadniemy, ale przede wszystkim pedał gazu nie będzie dziwnie zapadał się pod podłogę. Cała powierzchnia podłogi w tylnej części busa została przez Wojtka zabezpieczona podkładem, teraz czeka ją już tylko ostateczna powłoka ochronna – farba.

W końcu, przymocowane zostały reperatury, o których pisaliśmy kiedyś: reperatura wlewu paliwa i tylnego błotnika. Miejmy nadzieję, że długo się oprą rdzy! Ze świeżej blachy odtworzona została też część boku pod szyną przesuwanych drzwi. Woda w tym miejscu zbierała się tak intensywnie, że przeżarte były dwie blachy – zarówno ta z zewnątrz, jak i wewnątrz. Do nowej blachy przyspawana została stara szyna, która wypiaskowana i pomalowana proszkowo wygląda jak nówka.

Wszystkie inne ważne i mniej ważne punkciki korozji zostały powycinane lub poodczyszczane. Na zdjęciach większość wymagających opieki miejsc jest już pomalowane podkładem. Teraz na busie króluje szpachla, która miejmy nadzieję niebawem zniknie pod warstwą pięknego lakieru.

w+w+vw

żółta klapa

This slideshow requires JavaScript.

U busa co raz więcej zmian. Spawanie już prawie zakończone, teraz chłopcy nakładają niezbędną szpachlę i szlifują. Bus stoi już na własnych kołach, na felgach po renowacji. I wygląda ślicznie.

W tym poście jednak będzie o tylko jednej, ale bardzo ważnej części – klapie tylnej. Klapa z naszego busa była tak mocno zjedzona, że łatanie jej okazało się nieopłacalne – kupić musieliśmy nową. Wojtek udał się więc za Kraków, gdzie czekała na niego piękna żółta klapa, w stanie praktycznie idealnym. Pochodzi z busa należącego w młodości do niemieckiej poczty – stąd jej kolor i przyspawany uchwyt, dzięki któremu klapę zamknąć można było na kłódkę. Po odczyszczeniu klapy, spiłowaniu uchwytu i przespawaniu miejsca wokół zamka i znaczka (w naszej klapie było mniej zjedzone), wygląda całkiem szykownie.

w+w+vw