Piąty sezon w drodze – start!

IMG_6502

Muszę się przemieszczać, też tak masz? … acha, no to świetnie. Zawsze to gadam i już sam się sobie nudzę. Do rzeczy. Od grudnia do połowy kwietnia caravelle stoi w garażu bo mi kurwa szkoda. Pozostają inne sposoby na chwilową zmianę lokalizacji. Kompaktowy pojazd osobowy, samolot, pociąg itp. Spanie na kwaterach, agroturystykach, u znajomych, w hostelach, byle gdzie. No nie ważne, przecież wiesz doskonale jak to się robi. No to męczyłem się te pięć miesięcy w tych osobówkach, aeroplanach u znajomych w pensjonatach. Szczęśliwie jednak nadeszły cieplejsze noce, można spać na dziko w caravelle, budzić się w kompletnie nowych miejscach i myć w lodowatej rzece. Co roku, z tym samym podnieceniem, wraz z nadejściem wiosny, dwa na siedem dni w tygodniu spędzamy poza strefą komfortu. Ostatni weekend był tym pierwszym w tym roku. Pojechaliśmy w Gorce, niedoceniane przez nas do tej pory pasmo górskie. To właśnie tam zainaugurowaliśmy piąty sezon weekendowych eskapad. Noc spędziliśmy na jednej z soczyście zielonych polan przełęczy knurowskiej z widokiem na ośnieżone szczyty Tatr (epic shit!). Nie potrafię ująć słowami tego jaką frajdę mi to sprawia, ale skoro prowadzę o tym bloga to po prostu musisz mi uwierzyć. No chyba że wolisz mieć wygodnie i gdzie się nie położysz to Cię gniecie, w takim razie na zawsze będę dla Ciebie śmiesznym chłopkiem który lubi spać w krzakach w dostawczaku 🙂 Nie ważne, uspokój się i pooglądaj zdjęcia z telefonu. Miłych podróży życzę. Niebawem znów ruszamy!

Ps. Mam teraz taki niby szeroki kąt do ajfona więc będzie w tym sezonie więcej mojej mordy, bo łatwiej się selfie robi. Serwus!

IMG_6473IMG_6429IMG_6436IMG_6459IMG_6444IMG_6476IMG_6485IMG_6505IMG_6687IMG_6509IMG_6518